Koty i nitki

czyli moje puszyste pasje

Witam na stronie poświęconej kotom i .. robótkom ręcznym.

"Człowiek jest na tyle cywilizowany, na ile potrafi zrozumieć kota"
Jean Cocteau

Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Powtórka z …

Opublikowano 11 maja 2012

Zorza – kotka syberyjska Czy poniższe zdjęcia coś Wam przypominają? Gdyby nie kolor futra…

Dla tych, którzy nie śledzą uważnie wpisów małe przypomnienie :-)

Melanżowa serwetka – podkładka

Opublikowano 6 maja 2012

szydełkowa podkładkaDawno nie pokazywałam szydełkowych robótek. Niestety teraz rzadko sięgam po druty lub szydełko. Zazwyczaj zastoje w robótkach były związane z nadmiarem pracy zawodowej jednak tym razem powód jest inny. Ten powód nazywa się – Zorka. :-) Dotychczas moje koty nie interesowały się kłębkami i tylko czasem od niechcenia trąciły jakiś kłębek łapą. Z Zorką niestety jest inaczej. Kłębek to najlepsza zabawka! A jak nitka kiwa się podczas szydełkowania to nie można tego zostawić odłogiem. I tak nawet jeśli zaczynam coś robić to muszę przerwać jak tylko Rude Diablę zauważy co robię.

Udało mi się jednak zrobić serwetkę – podkładkę z brązowego melanżu. Była to potrzeba chwili gdyż koty upodobały sobie spanie na drukarce i przed nią. Przed drukarką położyłam serwetkę zrobioną w 2009 roku. Okazało się, że przydałaby się druga taka na drukarce. Serwetka nie jest duża a do jej zrobienia użyłam włóczki, którą dostałam bez opisu więc nawet nie wiem co to jest. Robiło się nieźle chociaż włóczka jest dość szorstka i zastanawiałam się kiedy zedrze mi skórę z palców. A oto jak wygląda nowa serwetka-podkładka:

Water Marble Nail Art – 5

Opublikowano 2 maja 2012

water marble nail artTworzenie wzorów marmurkowych nadal mnie bawi więc eksperymentuję z różnymi wzorami. Ostatnio sprawdzam jak kolor lakieru podkładowego wpływa na wygląd wzoru. I tak prezentuję wzór wykonany trzema kolorami: fioletowym, malinowym i jasnym różowym. O ile fioletowy i malinowy są dobrze napigmentowane o tyle różowy jest prawie niewidoczny na wodzie. Na paznokciu daje to efekt silnego prześwitywania bazy.

Prezentrowany wzór nie jest najnowszy co łatwo stwierdzić przyglądając się modelce służacej jako tło. Tak, to Ksenia wylegująca się na parapecie…

Trudne początki

Opublikowano 8 kwietnia 2012

Zorza – kotka syberyjska Kiedy wróciliśmy z Zorzą do domu Mika była zaintrygowana zawartością transporterka. Jednak kiedy maluszek stanął na podłodze usłyszeliśmy głuchy warkot. W pierwszej chwili oburzyłam się na sąsiadów którzy o 22:20 wiercą dziury w ścianach. W drugiej zamarłam gdyż mąż uświadomił mi, że ten dźwięk wydaje Mika. I taki dźwięk towarzyszył nam całą noc. Zorka spała z nami w łóżku a Mika dochodziła do progu sypialni, zaczynała warczeć i wycofywała się. Poprawiło się nieco w momencie gdy przemyliśmy Zorkę wilgotnym ręcznikiem. Mikę wyraźnie denerwował dość intensywny zapach malucha. Zorka pochodzi z hodowli gdzie są zarówno kotki jak i kocury. Oczywiście nie są sterylizowane i kastrowane więc mała nabrała charakterystycznej woni, która nawet mnie przeszkadzała. Trzeciego dnia zapach całkowicie zniknął i Mika przestała się denerwować. Nie oznacza to, że traktuje Zorkę jak Ksenię ale kilka razy widziałam jak liże małą po głowie, łazi za nią. Na dodatek bawi się znacznie intensywniej niż dawniej. Jak ma dosyć tej kuli energii, szalejącej po mieszkaniu idzie spać na najwyższą szafkę gdzie Zorka jeszcze nie jest w stanie wleźć (obawiam się, że już niedługo). Oto kolejna porcja zdjęć kociarstwa.

Zorza

Opublikowano 3 kwietnia 2012

Zorza – kotka syberyjska Kiedy zabrakło Kseni w domu zrobiło się jakoś pusto. Mika zrobiła się osowiała a i my bez przerwy rozglądaliśmy się za Ksenią. Wiedziałam, że poszukam nowej kotki ale nie sądziłam, że to będzie tak szybko.
Szukałam kotki syberyjskiej jak najbardziej zbliżonej wyglądem do Kseni. Jednak los zadecydował inaczej. Zajrzałam na stronę hodowli Kicia*pl i zakochałam się w Zorzy. Szybka decyzja i wczoraj późnym wieczorem zamieszkała z nami 4,5 miesięczna koteczka syberyjska. Zapraszam do obejrzenia galerii.
O tym jak zareagowała Mika napiszę nastęnym razem.

***

Opublikowano 27 marca 2012

Wczoraj odeszła od nas Ksenia.

Water Marble Nail Art – 4

Opublikowano 19 marca 2012

water marble nail artDzisiaj kolejna radosna twórczość w ramach zdobienia paznokci. Tym razem zastosowałam trzy lakiery: różowy (Inglot), różowy ciemny (sephora) i czerwony (Miss sporty). Dzięki nałożeniu wielu koncentrycznych kół udało mi się stworzyć wzór nieco lepiej wypełniony. Oto co otrzymałam:

Amigurumi – pomarańczowa ośmiorniczka

Opublikowano 11 marca 2012

amigurimi Ostatnio rzadko pokazuję moje prace na szydełku i drutach. Nie oznacza to jednak, że nic nie robię. Ostatnio skończyłam (i pokażę jak ostatecznie wykończę) dwie fioletowe serwetki i czerwone etui na dysk. Stworzyłam też kolejną ośmiorniczkę – tym razem z pomarańczowego kordonka z oliwkowym kwiatkiem (zdjęcia poniżej).
Rzeczywiście robię teraz nieco mniej ale mam też kilka prac rozgrzebanych:

  • granatowy komin ryżem,
  • szary otulacz na szyję z motywem warkocza,
  • kremowa, wełniana chusta
  • rękawy do sukienki zrobionej przez koleżankę.
  • Do tego ostatniego najtrudniej mi usiąść gdyż jeszcze nie robiłam rękawów. Znam teorię ale nie wiem co wyjdzie w praktyce. No i nie lubię robić dwóch identycznych rzeczy a rękawy chyba powinny być takie same. Czeka mnie sporo liczenia :-( (uwielbiam matematykę ale w nieco innej formie). Komin i otulacz zaczęłam już dawno ale robię po kilka rządków. Nie skończyłam przed końcem zimy więc teraz nie śpieszę się z tym jakoś bardzo. Mam czas do września :-)

    Wybór kota cz. III. Kocurek czy kotka?

    Opublikowano 5 marca 2012

    Kotki dwie Zdecydowaliśmy się na kota. Wiemy już w jakim wieku i jakiej rasy. Ale jakiej płci ma być nasz ulubieniec?
    Hmmm. To chyba najtrudniejsze pytanie. Są osoby, które wolą kocurki. Są one ponoć bardziej przymilne, chętniej siedzą na kolanach. Trzeba jednak pamiętać, że kocurek będzie stanowczo większy od kotki i jeśli nie zostanie wykastrowany to będzie znaczył mieszkanie co niestety nie jest przyjemne.
    Moja mama ma trzy kocury. Wszystkie trzy są bardzo duże (nie grube!), wykastrowane i rzeczywiście uwielbiają przytulać się do moich rodziców. Lubią być głaskane. Często trącają moją mamę głową.

    Kotki są zazwyczaj mniejsze i ponoć mniej leniwe od kocurów. Dojrzewanie kotek nie powoduje dyskomfortu dla zmysłu powonienia a jedynie … atakuje zmysł słuchu. Niewysterylizowane Kotki w trakcie rui snują się po mieszkaniu i miauczą (o ile tak można nazwać te dźwięki). Jest to dźwięk trudny do zniesienia i niemożliwy do uciszenia.
    Ja mam doświadczenie z trzema kotkami. Kota była drobna i łowna. Lubiła się przytulić do człowieka ale tylko wtedy kiedy sama miała na to ochotę. W trakcie rui głośno miauczała.
    Ksenia nie jest duża, lubi biegać za Miką ale jej ulubione zajęcie to drzemanie na parapecie. Lubi też drzemać na mnie. Jednak głaskać można ją jedynie wtedy kiedy ma na to ochotę. Ksenia wydaje mało dźwięków a jeśli miauczy to jest to raczej cichutkie kwilenie. Niestety w trakcie rui dźwięki znacznie przybierały na sile.
    Mika jest dużą (6,3 kg, długie łapy) i niestety głośną kocicą. Jest bardzo skoczna i ruchliwa. Pewnie byłaby szczęśliwsza gdyby mogła wychodzić na zewnątrz. Lubi przytulić się do mnie ale nie przepada za głaskaniem (chyba, że akurat ma miłosny nastrój). Jej ruja to był koszmar. Mika bardzo głośno miauczy a w rui darła się jeszcze ze dwa razy głośniej.

    Czy charakter kotów jest związany z płcią? Sądzę, że znacznie większe znaczenie ma tutaj rasa kota. Z doświadczenia mogę jedynie potwierdzić, iż wygląda na to, że kocury jakoś szczególnie mocno przywiązują się do swojego człowieka. Ale może to być jedynie przypadek.
    Kota i koty mojej mamy to dachowce. Rożnica zachowania między nimi raczej wynika z różnic w wychowaniu niż różnic płci. Mika jest w połowie Main Coonem i sądzę, że sporo cech odziedziczyła po matce. Ksenia jest kotką Syberyjską i zachowała cechy tej rasy.

    Water Marble Nail Art – 3

    Opublikowano 25 lutego 2012

    water marble nail artPo ostatnich eksperymentach ze zdobieniem paznokci miałam lekko dość. Jednak okazało się, że nie na długo. Po tygodniu zmyłam stary wzór i … postanowiłam wypróbować inną kompozycję lakierów. Tym razem wybrałam grnatowy (Miss Sporty), czerwony (Miss Sporty), różowy (Sephora) oraz jazno różowy (Inglot). I tak powstały motyle skrzydła albo płatki kwiatów (jak kto woli). Niestety tym razem nawaliła jakość zdjęć. Postarałam się wybrać kilka najlepszych i mam nadzieję, że coś na nich widać.

    Co koty najchętniej robią zimą?

    Opublikowano 21 lutego 2012

    śpiący kot No jak myślicie? Poprawna odpowiedź brzmi: ŚPIĄ! ALe nie w byle jakim miejscu. Nie na podłodze! A już na pewno nie na zimnym parapecie. Najlepszym miejscem do spania zimą jest łóżko (najlepiej gdy za materac robi człowiek) lub biurko (najlepiej gdy gorące powietrze z wentylatora grzeje grzbiet). Biurko okupuje Mika i musiałam posprzątać papiery (i zastąpić kocykiem) gdyż albo kładłą się na stosiku albo wszystko strącała na podłogę.

    Water Marble Nail Art – odsłona druga

    Opublikowano 5 lutego 2012

    water marble nail artKorzystając z chwili wolnego czasu postanowiłam po raz drugi stworzyć wzory na moich paznokciach. Tym razem miałam też nowe lakiery, które powinny nadawać się do tworzenia wzorów na wodzie. Wybrałam 3 lakiery: różowy perłowy (Inglot), nowy czerwony (Miss sporty) oraz intensywnie różowy (Sephora). Tym razem chciałam stworzyć wzory nieco bogatsze i wyraźniejsze. I pewnie dlatego męczyłam się 1,5 godziny! Długo ale należę do osób, które nie poddają się łatwo i do tego kiedy coś robię chcę aby było zrobione perfekcyjnie. Poniżej zdjęcia, które prezentują moje “dzieło”. Niestety nie wyszło idealnie więc pewnie znowu będę próbować. Cały czas mam problem z utworzeniem ładnego wzoru na wodzie. Albo lakier gwałtownie rozpływa się po powierzchni i zasycha natychmiast w cieniutką błonkę (nie da się już wtedy nakropić kolejnych lakierów), albo zamiast równych okręgów otrzymuję dziwne kształty (nierównomierne zasychanie wzdłuż obwodu), albo jak już mam ładne okręgi to pierwsze przesunięcie wykałaczką psuje całą powierzchnię. Jedno jest pewne – lakier musi być rzadki! To dlatego nie sprawdzają się lakiery z metalicznym połyskiem i innymi drobinkami. Są zbyt mocno zagęszczone (muszą takie być, gdyż inaczej natępowałaby sedymentacja drobin).

    Moje pierwsze amigurumi

    Opublikowano 2 lutego 2012

    amigurimi Ostatnio zapanowała moda na amigurumi. Co to takiego? Już samo brzmienie słowa sugeruje, że pochodzi ono z języka japońskiego. Stanowi zestawienie dwóch słów „ami” oraz „nuigurumi”. Pierwsze oznacza „szydełkowe” lub „robione na drutach”. Drugie to „robiona lalka”. Niestety nie znam japońskiego i przy tłumaczeniu oparłam się na wikipedii. Amigurumi to maskotki robione na szydełku lub na drutach. Najczęściej przedstawiają zwierzaki (z mocno uwypuklonymi cechami charakterystycznymi) ale są także postacie z bajek. Są dość niewielkie i zwykle mieszczą się na dłoni.
    Pooglądałam nieco stron i wzorów amigurumi i zastanowiłam się, czy potrafiłabym coś takiego zrobić. I tak w dwa kolejne wieczory powstały: mała różowa ośmiorniczka oraz duża różowa ośmiornica. Oczywiście mój mąż określił je po swojemu: mały różowy kraken i duży różowy kraken. I jak wam się podobają?

    Opublikowano 1 lutego 2012

    “Umrzeć – tego się nie robi kotu. / [...].”

    Wisława Szymborska

    2.07.1923 – 1.02.2012

    Z “kosmetycznej” beczki

    Opublikowano 30 stycznia 2012

    water marble nail artDzisiejszy wpis nie ma nic wspólnego ani z nitkami, ani z kotami jednak w pewnym sensie dotyczy “tworzenia”. Z racji wykonywanego zawodu zaglądam na strony internetowe traktujace o kosmetykach. Na dodatek bardzo lubię malowac paznokcie. Wczoraj wieczorem natknełam się w internecie na zdobienie paznokci za pomoca wzorów tworzonych na powierzchni wody. Brzmi tajemniczo i nieprawdopodobnie? Obejrzyjcie film Water marble !

    Dzisiaj postanowiłam sprawdzić, czy będę umiała ozdobić swoje paznokcie. Poniżej można obejrzeć jakie efekty osiagnęłam. Wykorzystałam dwa dośc stare lakiery (Sephora – ciemny róż, Inglot – jasny, perłowy róż). Skórę wokół paznokci zabezpieczałam nieco inaczej niż można zobaczyć na filmie. Zmieszałam na gorąco stearynę (tak, ze świecy) z olejem jojoba i taką pastą pokryłam skórę. Metoda okazała się skuteczna i wystarczyło później przetrzeć palce suchą chusteczką aby wszelkie zanieczyszczenia zeszły bez śladu. Uważam, że jak na pierwszą próbę poszło nieźle. Kilka drobiazgów w przyszłości poprawię. Na przykład pomaluję najpierw paznokcie jasnym lakierem a nie tylko podkładem. No i tym razem bawiłam się tworząc różne wzory. Następnym razem postaram się stworzyć coś w miarę powtarzalnego. Tak, to oznacza, że metoda spodobała mi się i pewnie jeszcze wielokrotnie będę tworzyła kolorowe wzory na paznokciach. Zastanawia mnie też jakie lakiery sprawdzą się przy tej metodzie. Już wiem, że lakier musi byc dość rzadki i niestety nie nadają się do tego moje ulubione lakiery Sephory z drobinkami (albo ja nie umiałam się z nimi posłużyć). Lakier musi tworzyć bardzo sprawnie cienkie warstwy na wodzie.

    Jedyna wada to … czas jaki jest potrzebny na całą zabawę. U mnie potrwało to godzinę. Trochę długo i może się okazać, że to właśnie zniechęci mnie w przyszłości. :-(