Koty i nitki

czyli moje puszyste pasje

Nocne harce, czyli kocie sprawki

Opublikowano 10 września 2009

MikaMiało być dzisiaj o wyborze pomiędzy kociakiem a kotem dorosłym ale nie będzie gdyż miałam ciężką noc za sprawą kociego futra o skromnym imieniu Mika. Mika przyszła do nas jako 8 tygodniowy maluch i od samego początku była “dziwna”. Zamiast przesypiać większą część doby (tak robią malutkie kotki!) miauczała. Chora? Nie, weterynarz ocenił, że kotka zdrowa i dorodna. Głodna? Nie, miska pełna. Uznaliśmy, że mamy do czynienia z przypadkiem kociego ADHD :-) . No dobra, ale jak tu spać kiedy po zgaszeniu światła kot albo zaczyna arie, albo biega po mieszkaniu z kulką, albo skacze po żyrandolu, albo …. Teraz, kiedy Mika ma prawie dwa lata jest już lepiej ale…
Położyliśmy się wczoraj o 23-ciej i o dziwo był spokój. O 2-giej w nocy zbudziło mnie drapanie po styropianie. Mąż wstał pogonił kota i schował styropian. Po pół godzinie usłyszałam brzęk szkła. Mąż poszedł do kuchni lekko już wkurzony i stwierdził, że kaktus w porcelanowej miseczce leży na podłodze. Szkoda kaktusa bo połamały mu się wszystkie szczepki a był niezwykle oryginalny. To wszystko trwało do 5-tej! Wstawałam jeszcze dwa razy: aby schować kartki zwalone na podłogę i aby poasystować Mice przy jedzeniu (kot ma w misce ale nie lubi sam jeść!). Po tym wszystkim Mika (5,5 kg) przyszła i położyła się na moich kostkach uniemożliwiając mi przesunięcie nóg a starsza kocica Ksenia uznała, że dawno nie spała na moim biodrze. Tak więc miałam kłopot z zaśnięciem przykocona dwoma ciężarkami. Rano wstałam lekko nieprzytomna i nie miałam już siły na skończenie poważnego artykułu o kotach. Na pocieszenie załączam kilka zdjęć Miki do galerii KOCIE ZABAWY

Komentarze

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz: