Koty i nitki

czyli moje puszyste pasje

Chusta czerwony melanż

Opublikowano 22 stycznia 2018

chusta czerwowny melanż Ponieważ moją ulubioną różową chustę wyprałam w zbyt ciepłej wodzie zrobiłam kolejną chustę według wzoru ze starych wycinków z gazet. I tak prezentuję czerwony melanż – chustę zrobioną ze 160 g włoczki (ponownie nie wiem co to za włóczka gdyż dostałam kłębki bez etykiet). Łuki na obu bokach i i frędzle zrobiłam z włóczki o ton ciemniejszej i efekt pozytywnie mnie zaskoczył. Chusta jest mniejsza niż poprzednia (114 cm podstawa trójkąta, 60 cm wysokość) więc pewnie poszukam dla niej innego użytkownika. Dla mnie jest nieco za mała. Wzór jest dobrze widoczny.

Chusta

Opublikowano 25 czerwca 2012

chusta Nadal niewiele robię na szydełku i na drutach. Zorka uwielbia bawić się nitkami i bardzo przeszkadza. W trakcie majowego weekendu udało mi się skończyć chustę na drutach – prezent dla koleżanki. Później musiałam już tylko dorobić frędzle i naciągnąć. Użyłam dość grubej wełny a wzór robiłam „z głowy”. Dłuższy bok ma 115 cm a wysokość trójkąta to 67 cm. Nie jest to bardzo duża chusta ale obdarowanej podobała się. Niestety mam tylko jedno zdjęcie. Widać na nim jakby cień. W trakcie pracy okazało się, że w nitce są ciemniejsze niteczki. Miałam nadzieję, że nie będzie tego widać ale niestety można zauważyć inny kolor.

Czerwona chusta

Opublikowano 12 stycznia 2012

czerwona chusta na drutach Jakiś czas temu zdecydowałam się zrobić chustę na drutach i tak powstała różowa chusta. Nawet nie sądziłam, że z tą chustą prawie nie będę się rozstawać! Wspaniale grzeje i pasuje do większości moich ubrań (uwielbiam fiolety i róże!). Nabrałam też ochoty na wersję bardziej wieczorową gdyż czasami chciałabym zarzucić coś eleganckiego na ramiona i nie mam co.

Na wersję wieczorową wybrałam motyw liści i czerwoną, błyszczącą nitkę. Wykorzystałam wzór na chustę Gail od Justyny. Niestety nitka (Etamin, Madame Tricote, 100% acrylic, kolor 361 – czerwony) okazała się niewypałem. Owszem świetnie się z niej robi ale… teraz już wiem, że akryl może i pięknie błyszczy ale nie daje się normalnie zblokować i uzyskanie „zębów” na brzegu chusty to marzenie. Chustę blokowałam dwa razy. Za pierwszym razem klasycznie poczekałam aż wyschnie. Gdy wypięłam szpilki okazało się, że chusta wróciła do pierwotnego kształtu. Zacisnęłam zęby, zmoczyłam robótkę i upięłam ponownie. Teraz nie liczyłam już na zachowanie kształtu bez wspomagania i chustę zwyczajnie wyprasowałam dość gorącym szydełkiem. Nabrała kształtu ale nie jest taka jak powinna być :-( Pocieszam się jedynie tym, że wpadkę z akrylem zaliczają tez inni, którzy biorą się za chusty. Podobnie nacięła się na śliczny zielony akryl Wilddzik i miała problem z uzyskaniem ładnego wykończenia bardzo ładnej chusty.

Jak zwykle podczas suszenia robótki towarzyszyła Mika. Kocica ma zwyczaj układać się obok robótki i to jest jeszcze mały problem. Gorzej, że Mika potrafi wyciągać szpilki dość mocno wbite w materac sofy. Układa te szpilki tuz obok i zawsze później liczę, czy aby leży dokładnie tyle szpilek ile było w tym miejscu. Czasem przesłaniam robótkę na noc dużym ręcznikiem aby uzyskać pewność, że moja zdolna kotka nie zrobi sobie krzywdy. Co ciekawe Ksenia zupełnie nie interesuje się tymi mokrymi szmatkami.

Podstawa chusty mierzy 196 cm a jej wysokość to 97 cm i można ją podziwiać ;-) w poniższej galerii.

Różowa chusta

Opublikowano 2 listopada 2011

różowa chusta na drutachRóżowa chusta powstała jako wprawka. Chciałam zrobić serwetkę na drutach (pięciu!) i nagle okazało się, że umiem trochę za mało aby dać sobie radę z taką pracą. Postanowiłam więc najpierw zrobić coś na dwóch drutach. Coś prostszego. Wzięłam się więc za kamizelkę (pokażę jak przyszyję guziki) a następnie za chustę według wzoru ze starych wycinków z gazet. Zaczynałam ją kilka razy. Za każdym razem popełniałam drobny błąd we wzorze i nie potrafiłam tego naprawić. Okazało się, że przy okazji prucia i robienia od początku nauczyłam się wzoru. Na dodatek nawet jak popełniłam jakiś błąd to umiałam go poprawić w kolejnym rzędzie. I tak prezentuję różową chustę zrobioną ze 170 g włoczki (nie wiem co to za włóczka gdyż dostałam kłębki bez etykiet). Chusta jest dość duża (200 cm podstawa trójkąta, 88 cm wysokość) co sprawiło mi spory problem przy naciąganiu. Nie miałam gdzie jej rozłożyć! Wzór jest dobrze widoczny. Chusta służy mi teraz jako okrycie w pracy i w domu. Koty też doceniły jej miękkość i ciepło jakie daje :-) Światło jest teraz dość kiepskie wiec aby zrobić lepsze zdjęcia musze poczekać na jakiś słoneczny, zimowy dzień.