Koty i nitki

czyli moje puszyste pasje

Melanżowa serwetka – podkładka

Opublikowano 6 maja 2012

szydełkowa podkładkaDawno nie pokazywałam szydełkowych robótek. Niestety teraz rzadko sięgam po druty lub szydełko. Zazwyczaj zastoje w robótkach były związane z nadmiarem pracy zawodowej jednak tym razem powód jest inny. Ten powód nazywa się – Zorka. :-) Dotychczas moje koty nie interesowały się kłębkami i tylko czasem od niechcenia trąciły jakiś kłębek łapą. Z Zorką niestety jest inaczej. Kłębek to najlepsza zabawka! A jak nitka kiwa się podczas szydełkowania to nie można tego zostawić odłogiem. I tak nawet jeśli zaczynam coś robić to muszę przerwać jak tylko Rude Diablę zauważy co robię.

Udało mi się jednak zrobić serwetkę – podkładkę z brązowego melanżu. Była to potrzeba chwili gdyż koty upodobały sobie spanie na drukarce i przed nią. Przed drukarką położyłam serwetkę zrobioną w 2009 roku. Okazało się, że przydałaby się druga taka na drukarce. Serwetka nie jest duża a do jej zrobienia użyłam włóczki, którą dostałam bez opisu więc nawet nie wiem co to jest. Robiło się nieźle chociaż włóczka jest dość szorstka i zastanawiałam się kiedy zedrze mi skórę z palców. A oto jak wygląda nowa serwetka-podkładka:

Moje pierwsze amigurumi

Opublikowano 2 lutego 2012

amigurimi Ostatnio zapanowała moda na amigurumi. Co to takiego? Już samo brzmienie słowa sugeruje, że pochodzi ono z języka japońskiego. Stanowi zestawienie dwóch słów „ami” oraz „nuigurumi”. Pierwsze oznacza „szydełkowe” lub „robione na drutach”. Drugie to „robiona lalka”. Niestety nie znam japońskiego i przy tłumaczeniu oparłam się na wikipedii. Amigurumi to maskotki robione na szydełku lub na drutach. Najczęściej przedstawiają zwierzaki (z mocno uwypuklonymi cechami charakterystycznymi) ale są także postacie z bajek. Są dość niewielkie i zwykle mieszczą się na dłoni.
Pooglądałam nieco stron i wzorów amigurumi i zastanowiłam się, czy potrafiłabym coś takiego zrobić. I tak w dwa kolejne wieczory powstały: mała różowa ośmiorniczka oraz duża różowa ośmiornica. Oczywiście mój mąż określił je po swojemu: mały różowy kraken i duży różowy kraken. I jak wam się podobają?

Gwiazdki

Opublikowano 24 stycznia 2012

śnieżynki W grudniu wszyscy pokazują świąteczne ozdoby i zawsze wtedy nabieram ochoty na zrobienie czegoś świątecznego. Oczywiście jak biorę się za robotę na początku grudnia to do świąt nie zdążam wykończyć robótki. I tak w 2010 roku (to nie błąd!) zaczęłam robić na szydełku gwiazdki, które miały ozdobić okno. Było ich jednak za mało. W grudniu 2011 dorobiłam kolejne ale nadal nie wystarczyłoby na ładną okienną ozdobę. Kilka dołączyłam więc do prezentów a reszta poczeka na grudzień 2012.
Poniżej kilka zdjęć ukończonych gwiazdek. Mika oczywiście nie dawała gwiazdkom spokoju. Bez przerwy wskakiwała na deskę, wyciągała szpilki i gryzła serwetki. Na piątym zdjęciu jak się przyjrzycie widać oderwany łańcuszek. Wygląda to tak jakby chciała odgryźć ten sztywny od żelatyny kawałek. Zastanawiałam się nawet czy zapach żelatyny dodatkowo nie przyciągał kocicy.


Brązowy melanż

Opublikowano 12 września 2011

brązowy melanż na szydełkuOstatnio staram się nie kupować nowych nitek aby wykończyć posiadane zapasy. Nawet jakoś udaje mi sie wytrwać chociaż bardziej jest to zasługa nadmiaru obowiązków niż mojej silnej woli. Tym razem zabrałam się za kordonek brązowego melanżu. I tak powstała niewielka serwetka z “oczkami”. Te maleńkie “oczka” dokopały mi gdyż każde trzeba było zrobić osobno a następnie wrobić w całość. Pocieszała mnie jedynie myśł, że mogłoby ich być więcej…

Ślimak – podkładka

Opublikowano 10 sierpnia 2011

szydełkowy ślimakOstatnio po zrobieniu żółto-zielonego ślimaka doszłam do wniosku, że jeśli powiększę wzór to będę miała podkładkę pod szklankę. Pomysł zrealizowałam w pędzącym z Montpellier do Paryża pociągu TGV jeszcze we wrześniu … ubiegłego roku. Przez przypadek jechałam 1 klasą więc wzbudziłam zainteresowanie wśród podróżujących biznesmenów :-) . Konduktor stwierdził, że taka podróż to dobry czas na robótki (nie mam pojęcia jak to powiedzieć po francusku ale wytłumaczył prostymi słowami abym mogła zrozumieć). Przyznałam mu rację.

Taka podkładka to świetny sposób na zużycie resztek włóczki. Tym razem skorzystałam z resztek Alminy – łososiowej i czerwonej.

Pomarańczowy melanż

Opublikowano 18 lipca 2011

pomarańczowa serwetkaTym razem postanowiłam wykończyć resztki kordonka Snow White, z którego poprzednio zrobiłam pomarańczową rozetkę. Użyłam szydełka 1,0 mm. Średnica tej serwetki to 17 cm. Przedstawiam zdjęcia serwetki w trakcie blokowania i już gotowej.

Czerwone stringi

Opublikowano 31 maja 2011

czerwone stringi na szydełkuCzerwone stringi zrobiłam na prezent według wzoru IZOLDY. Z prezentecją musiałam poczekać aby obdarowana nie zobaczyła co dla niej szykuję. Wzór jest o tyle fajny, że można go dowolnie zmniejszać lub zwiększać. Dodałam tez po bokach gumki aby lepiej trzymały się na pupie.

Śnieżynki

Opublikowano 21 lutego 2011

śnieżynkiZima w pełni więc do kompletu prezentuję śnieżynki. Zrobiłam je jeszcze w grudniu jako ozdoby na okno. Niestety brak czasu spowodował, że tylko kilka zdążyłam naciągnąć i usztywnić. Tak więc będą jak znalazł na kolejny grudzień :-) . Gwiazdki zrobiłam z białego bawełnianego kordonku (Ariadna, 30 tex x 6, 100g/525). Dwie z nich są robione wg tego samego wzoru jednak wyszły innego rozmiaru. Kto znajdzie przyczynę? Mnie chwilę zajęło zanim zrozumiałam co zrobiłam inaczej.

Szalik

Opublikowano 29 listopada 2010

kłębki i szydełkaOstatnio znowu chętnie sięgam po szydełko i druty. Odkryłam rewelacyjny sposób na przyśpieszenie prac – audiobooki. Teraz wreszcie nie muszę wybierać między ukochaną lekturą a zaczętą robótką :-) . I w ten oto sposób skończyłam różowy szalik! Chociaż wzór jest dość prosty długo nie mogłam wykończyć tej robótki. Powodem może być włóczka z której robiłam (Baby fantasy). Składa się ona z dwóch nitek i dość często szydełko plątało się przy przeciąganiu nitki. Faktem jest też, że lato nie sprzyja robieniu szalików :-) Na ten różowy szaliczek zużyłam w sumie 100 g włóczki (razem z wykończeniem frędzlami). Efekt końcowy jest dla mnie całkowicie zadowalający.

Ślimak

Opublikowano 26 września 2010

szydełkowy ślimak Zakończenie zakładki opisanej poprzednio sprowokowało mnie do zrobienia kolejnego ślimaczka. Wykorzystałam żółty kordonek SNOW WHITE i poprzednio używany zielony Atłasek. Tym razem śłimak jest większy i nieco inny niż ślimak zielono-czerwony. Jeszcze nie ma ostatecznego przeznaczenia. Może zrobię z niego kolejną zakładkę? Gdyby był większy i z nieco grubszej włóczki mógłby służyć jako podkładka pod szklankę.

Zakładka do książki

Opublikowano 10 września 2010

zakładka na szydełku Zastanawiałam się ostatnio nad tym co zrobić z resztkami różnych włóczek. Nazbierało mi się tego trochę i zaczyna przeszkadzać. Wzięłam więc różne końcówki nitek na urlop. I tak z resztek czerwonego kordonka SNOW WHITE oraz zielonego Atłasku ze starych zapasów powstała zakładka ze ślimakiem

Greckie klimaty

Opublikowano 29 sierpnia 2010

sakiewka na szydełku Urlop to cudowny czas, szczególnie gdy spędza się go w ulubiony sposób. W moim przypadku było to leżenie na plaży nad gorącym morzem Jońskim w towarzystwie szydełka i resztek różnych włóczek. Powstało w tym czasie kilka drobiazgów. Tylko kilka gdyż nie cały czas oczywiście leżałam na plaży. Nie da się robić na szydełku podczas pływania i wypatrywania życia w morzu :-) . Dzisiaj prezentuję sakiewkę, którą zrobiłam jako prezent. Wykorzystałam resztki malinowej i czarnej Alminy

Oliwkowa serweta, czyli Oliwka

Opublikowano 15 czerwca 2010

oliwkowa spódnicaSkończyłam ostatnio kolejną serwetkę. Tym razem oliwkową o średnicy 62 cm. Zrobiłam ją z bawełny Perle 8 szydełkiem 1,25 mm. Robiło się źle gdyż coś było nie tak ze wzorem. W kolejnych okrążeniach wzór pokazywał dokładnie tyle samo słupków/półsłupków. Takiemu projektowi przeczy najprostsza matematyka! Serweta zaczynała się zwijać. I tak musiałam dodawać oczka/słupki, półsłupki… Prułam kilka razy i kilka razy rzucałam robótkę w kąt. Ostatecznie serwetka wyszła całkiem fajnie ale dobiła mnie podczas blokowania. Zużyłam 2 pudełka szpilek aby jakoś to cudo uformować. Na dodatek Mika miała własną wizję serwetki i wyciągała szpilki, które ja wtykałam. Wrrrr…. Poniżej zdjęcia ukończonej oliwki.

Koniec…

Opublikowano 4 czerwca 2010

spodnicaNie, nie kończę prowadzenia strony ale cieszę się z zakończenia spódnicy. Umęczyłam się okropnie gdyż jest to spory rozmiar i dzierganie trwało bardzo długo. Dopiero jakiś miesiąc temu znalazłam doskonały sposób na efektywne szydełkowanie. Zaczęłam słuchać audiobooków w trakcie pracy :-) Okazuje się, że w moim przypadku jest to rewelacyjne rozwiązanie. Mam zajęte ręce i nie żal mi, że mogłabym w tym czasie czytać kolejną książkę. Szkoda tylko, że nie ma zbyt wielu audiobooków, które mnie interesują.
I tak poniżej prezentuję ukończoną spódnicę. Poszło na nią 780 g czarnej Alminy. W jednym z pierwszych wpisów wspominałam już o wpadce w czasie dziergania tej spódnicy. Użyłam jeden motek o innym numerze partii i nie zauważyłam tego wystarczająco wcześnie. Niestety jaśniejszy pasek jednak widać ale mam nadzieję, że ta różnica wyrówna się po praniu. Jeśli nie to nigdy nie będę mogła jej założyć „na wierzch”. Ale i tak cieszy mnie osiągnięty efekt.

Wiosenne ożywienie

Opublikowano 23 marca 2010

serwetka do koszyczka Przyszła wiosna i przyroda ostro ruszyła do przodu. Pąki na krzaku przed oknem puchną, stefanotis na domowym parapecie wypuścił 6 nowych pędów. Na mnie też wiosna ma dobry wpływ. Skończyłam białą serwetkę do chlebaka. Już od jakiegoś czasu szukałam czegoś do wyłożenia koszyczka na pieczywo. Zezłościł mnie fakt, że przysłowie „szewc bez butów chodzi” tyczy się także mnie i postanowiłam sama zrobić sobie serwetkę. Obejrzałam kilka wzorów, spędziłam chwilę nad kartką papieru z kalkulatorem w dłoni i tak powstała biała serwetka z kordonka Snow white. Nie blokowałam jej i chyba już tak zostanie. No chyba, że po kolejnym praniu straci kształt.