Koty i nitki

czyli moje puszyste pasje

Koci pomocnicy

Opublikowano 26 czerwca 2011

śpiący kotKoty lubią uczestniczyć w życiu domowników. Chętnie „pomagają” na przykład przy ścieleniu łóżka. W poniższej galerii prezentuję dwie pomocnice przy przebieraniu pościeli.

Wspólny posiłek

Opublikowano 14 grudnia 2010

śnieżynkiMoje koty są tak wychowane, że nie wchodzą na stół. To znaczy nie wchodzą gdy my patrzymy lub siedzimy przy stole. Co do momentów kiedy nie ma nas w domu pewna być nie mogę. Już nawet myślałam nad zainstalowaniem na jeden dzień kamerki internetowej aby dowiedzieć się czy i jak rozrabiają moje kocicie w ciągu dnia. Ale wracając do stołu… Utarło się, że koty nie wchodzą na stół ale mogą przyjść do mojego męża na kolana. Nie jest mu wtedy szczególnie wygodnie ale kocice jakoś go zawojowały i pozwala im na asystę w trakcie posiłku. Ksenia szczególnie lubi przychodzić podczas deseru. Wyciąga się wtedy do kawy i udaje, że ciastko na talerzyku to nie jej sprawa. Ale gdyby jej ukochany człowiek zostawił odrobinę kremu na talerzyku to nie odmówi z grzeczności. Mika woli porę kolacji. Zazwyczaj pracuje wtedy chwilę jej nos w celu sprawdzenia co też dzisiaj jedzą ludzie, a następnie robi co może aby jej człowiek używał rąk do głaskania a nie do machania widelcem.

Zapraszam na historyjkę obrazkową pt. „Ksenia i deser”.

Senny listopad

Opublikowano 22 listopada 2010

śpiący kot Za oknem ciemno, i mokro. Nic tylko zakopać się pod kołdrą i zapaść w zimowy sen. Moje koty jak zwykle nie potrzebują kołdry wystarczy im pudełko, lub torba w której jeszcze przed chwilą były zakupy. Popatrzcie sami :-)

Greckie koty

Opublikowano 4 września 2010

kot grecki Lubię koty więc gdziekolwiek jestem staram się je wypatrzeć. Tym razem wypatrywałam kocie towarzystwo na greckiej wyspie Zakintos. W ciągu dnia kotów nie było. Chociaż są to stworzenia lubiące słońce temperatura 40 stopni (w słońcu nawet więcej) zniechęcała je do przechadzek po rozpalonych drogach i kamieniach. Koty wychodziły dopiero wieczorem w czasie kiedy turyści zasiadali do posiłku. Wtedy kręciły się pod nogami czekając na smaczne kąski ze stołu. Rzadko pozwalały się pogłaskać, czy chociaż dotknąć. Na szczęście nie jestem 5-letnim dzieckiem i wystarczy mi sama przyjemność patrzenia na kocią grację.
Greckie koty różnią się budową od klasycznych kotów europejskich. Są raczej niewielkie i dość wysmukłe.
Poniżej album z kilkoma zdjęciami greckiego kociarstwa (dodatkowe informacje w podpisach).

Łóżko dla kota :-)

Opublikowano 15 sierpnia 2010

śpiący kot Pisałam już wcześniej o kocich leżankach, czyli miejscach w których lubią spać koty. Moje kocice co jakiś czas znajdują sobie nowe legowiska. Tym razem za legowisko posłużył szkielet modułu kolejowego, robionego przez mojego męża. Są to właściwie dwa moduły skręcone ze sobą aby zajmowały mniej miejsca. Całość została przykryta ręcznikiem aby Mika nie wydrapywała pianki montażowej. Jak widać na poniższych zdjęciach mieszczą się tam nawet dwa koty jednocześnie.


Na temat kotów i miejsc, które wybierają do spania możesz przeczytać we wpisach:

Nowe kocie zabawki

Opublikowano 1 sierpnia 2010

kot i sznurekNa kilku ostatnich zdjęciach pojawiła się nowa zabawka dla kotów. Śpieszę donieść, że nie wydaję majątku na kocie zabawki, a biało czerwony tunel z kulką wewnątrz dostałam jako dodatek do karmy dla Miki. Złożyliśmy tunel bez większych nadziei, że koty zainteresują się nim. W końcu ani nie jest to kulka z folii aluminiowe (a gdyby tak wrzucić do środka taką kulkę? Hm…), ani zabawka nie ma w sobie metalowych drucików i śrubek. Nie jest to nawet myszka z prawdziwego futerka. Ksenia obdarzyła zabawkę jednym spojrzeniem. Nawet nie wyciągnęła łapki do kulki. Mika od czasu do czasu usiłuje wydłubać kulkę. Robi to jednak niezgodnie z założeniami twórcy. Otóż kiedy nie skutkuje chwytanie kulki pazurami bierze cały tunel w zęby i tłucze nim o podłogę. Szczególnie miła jest taka zabawa o drugiej w nocy…

Kot pudełkowy

Opublikowano 20 lipca 2010

kot i pudełko Koty lubią spać w zacisznych miejscach. Wymogi zacisznego miejsca spełniają pudełka – im mniejsze tym lepsze. Jak tylko przyjdzie jakaś paczka Ksenia postanawia sobie zrobić w niej legowisko. Nie ważne, że pudełko jest za małe. Zawsze potrafi się jakoś ułożyć. Ostatnio zaanektowała małe kartonowe pudełko. Nie mogłam uwierzyć, że jest w stanie zmieścic sie w nim w całości a tym bardziej, że da się w nim spać! Podobny los spotkał pudełko po butach. Nie było duże a i tak Ksenia właziła do niego. Nie rozumiem jak mogło jej tam być wygodnie.

Lektura obowiązkowa

Opublikowano 3 lipca 2010

Książki o kotach Dzisiaj kolejna książka, którą polecam wszystkim, którzy kochają zwierzęta. W książce, o wiele mówiącym tytule „Balsam dla duszy miłośnika kotów”, autorzy zebrali opowiadania kociarzy o ich pupilkach. Znajdziecie tu opowiadania smutne i śmieszne. Opowiadania o kotach, które kochają ludzi z którymi żyją, które potrafią bawić i pocieszać. O kotach, które troszczą się o ludzi i takich, które same potrzebują troski. Polecam te opowiadania każdemu kto lubi czytać o kotach, ich zwyczajach, pasjach i sposobach na … ludzi.

O innych polecanych przeze mnie książkach przeczytasz na stronie Kocia literatura.

Mika na spacerze

Opublikowano 21 czerwca 2010

Mika na spacerzeKilka razy już wspominałam, że mieszkam na parterze i Mika lubi zrobić sobie wycieczkę na trawnik. Mamy w planach przymocowanie barierki/ogrodzenia na parapecie aby oba koty mogły leżeć na powietrzu bez możliwości zeskoczenia. Tymczasem jak otworzę szeroko okno i nie dopilnuję kociarstwa Mika zwiedza skwerek pod oknem. Ostatnią jej wycieczkę dokumentują poniższe zdjęcia. Kiedy już znudziła się trochę wskoczyła do kuchni wykorzystując podest jaki jest pod kuchennym oknem. W czasie gdy Mika spacerowała po trawce Ksenia delektowała się słońcem leżąc na parapecie.

Kocie rozrywki

Opublikowano 9 czerwca 2010

MikaKoty lubią się bawić ale czasami ich zabawki doprowadzają człowieka do szału. Kupujemy kotom myszki, kuleczki lub inne, bardziej wyrafinowane zabawki a nasze futrzaki nie dość, że je lekceważą to jeszcze znajdują sobie rzeczy, które w moim mniemaniu nie służą do zabawy. Przykładem jest Mika, która od czasu do czasu uznaje, że do zabawy służy np. rolka kuchennych ręczników lub jak ostatnio rolka papieru toaletowego. Poniżej dokumentacja fotograficzna tego co zastałem w łazience pewnego ranka …

Koty wokół nas

Opublikowano 10 maja 2010

Koty z Jastarni...Jako kociara łatwo zauważam koty w swoim otoczeniu. Długi weekend majowy zazwyczaj spędzam Jastarni gdzie fotografuję napotkane kocie egzemplarze. Nie jest to łatwe gdy uliczkami ciągną niezliczone rzesze turystów ale czasem udaje się upolować kociaki na podwórkach lub w oknach. W tym roku turyści wyjechali 4 mają a ja zostałam do końca tygodnia. Okazało się, że w Jastarni kotów jest bardzo dużo tylko jednak nieco się ukrywają. Poniżej galeria ze zdjęciami z kilku wyjazdów. Są tam koty, które uciekały na samo zawołanie „kici, kici” ale są i takie, które przybiegały aby się połasić do nóg. Miłego oglądania.

Koty i sen

Opublikowano 12 marca 2010

Kot śpi...Dzisiaj małe uzupełnienie albumu na temat kocich miejsc do spania. Ostatnio Mika wykazuje chęć przebywania w niewielkiej odległości ode mnie. Tak więc w nocy śpi na moich nogach lub pod kolanami, kiedy siedzę przy biurku kładzie się na drukarce lub na parapecie, a jeśli usadowię się na sofie Mika okupuje moje kostki. Te dwa ostatnie przypadki widać na zdjęciach :-) Ksenia także chce być blisko mnie więc zdarza się, że w ciągu dnia i biurko i parapet są pełne :-) zaś nocą Mika przygniata mi kostki a Ksenia deformuje kręgosłup :-)

Przypominam, że więcej zdjęć tematycznie związanych ze snem zamieściłam na stronie KOCIE LEŻANKI.

Kot w szafie

Opublikowano 5 marca 2010

MikaJeszcze kilka miesięcy temu siadałam do komputera pełna zapału. Miałam co pokazać z robótkowego pola. I sporo zdjęć kotów plątało się na karcie aparatu. A tu nagle… jakaś zapaść. Serwetki nie chcą się same skończyć, pudełko – apteczka stoi na półce jak wyrzut sumienia i jedynie koty nieco rozrabiają.

Mika ostatnio dała popis. Jak każdy kot lubi wchodzić do szafy. Pilnujemy więc szafy aby Mika nie narobiła szkód. A tu pewnego popołudnia wracam do domu i zastaję męża nad stertą ciuchów. Okazało się, że rano zamknęłam kocicę w szafie! Moje pierwsze pytanie – czy nasikała? Otóż nie! Wytrzymała pełne 9 godzin – kochany, czyściutki kotek :-) Za to ściągnęła z wieszaków większość ubrań. I oczywiście wyspała się na nich. Podarła też dwa tekturowe pudła – mała strata. Z niepokojem przejrzałam garderobę aby ocenić wielkość strat. Na szczęście okazało się, że straty są niewielkie. Kilka delikatnych zaciągnięć na bluzkach jakoś przeżyję. Mika nie była zachwycona przymusowym zamknięciem i nie wchodziła do szafy przez kolejne … 3 dni. Czwartego dnia ostrożnie weszła i ułóżyła się w kąciku. A już miałam nadzieję, że to koniec kota w szafie :-(

Mika i śnieg

Opublikowano 12 lutego 2010

Pisałam jużkiedyś, że mika lubi wyskakiwać przez okno. Nie chcę aby łaziła w centrum miasta więc pilnuję aby nie wyskakiwała. Kiedy kilka tygodni temu spadło dużo śniegu, który przykrył parapet Mika wymogła na mnie spacer po parapecie. Okazało się, że zimny śnieg to nie jest to co koty lubią najbadziej. Chwilkę przebierała łapkami ale jednak szybko zawróciła do domu. Kilka dni temu sytuacja się powtórzyła. Mika wyszła na parapet, który tym razem nie był pokryty śniegiem. I nagle okazało się, że kot jednak chce na spacer i Mika znalazła się po oknem gdzie śnieg sięga do kolan. POniżej zdjęcia z tej eskapady. Śnieg okazał się zimny i mokry ale na tyle głęboki, że kocica nie była w stanie samodzielnie wskoczyć na podest, który pozwala na wskoczenie do kuchni. Mąż musiał się ubrać i pójść po zrozpaczonego kota :-) Ciekawa jestem, czy ta przygoda zniechęci ją do spacerów. Ale czy na pewno….?

Kot meteopata

Opublikowano 29 stycznia 2010

Mika i sznurek Czy koty są meteopatami? Patrząc na Mikę mogę przypuszczać, że przynajmiej niektóre tak. Przez ostanich kilka dni ciśnienie było niewiarygodnie wysokie. 774 mmHg przy normalnym 760 mmHg to rzeczywiście nie lada problem dla “sercowców” i … właścicieli kotów meteopatów :-( Mika nie potrafiła spokojnie usiedzieć na miejscu. Albo ganiała za Ksenią, albo biegała za zabawkami albo przynosiła sznureczek aby jej rzucić. To ostatnie jest urocze o ile odbywa się w dzień. W środku nocy człowiek może jedynie pozgrzytać zembami i mieć nadzieję, że po trzech razach kotu znudzi się taka zabawa. Tak więc spadek ciśnienia do 740 mmHg (druga skrajność!) dał nam nieco odetchnąć i pozwolił się wyspać. Przy tak niskim ciśnieniu Mika śpi calutką noc jak aniołek. A z nią i my.
Oto Mika bawiąca się uloubionym sznureczkiem.

.