Domowy chleb na serku wiejskim

chleb Od dawna chciałam piec chleb w domu. Niestety prawdziwy chleb na zakwasie wymaga czasu i umiejętności. I chociaż nauczyć jestem w stanie wszystkiego o tyle czas to niestety u mnie towar deficytowy. Zdecydowałam się więc na zakup maszyny do pieczenia chleba. Najprostszej i najtańszej gdyż nie byłam pewna czy pomysł jest dobry, a ja wytrwam w pieczeniu dłużej niż miesiąc. No i okazało się, że to strzał w dziesiątkę. Od listopada 2016 regularnie piekę chleb i chałkę. Oczywiście na drożdżach ale i tak smak pieczywa bardzo mi odpowiada, a co najważniejsze skończyły się problemy z żołądkiem.

Dzisiaj wypiek z poprzedniego tygodnia czyli chleb na serku wiejskim. Przepis w pierwotnej wersji znalazłam na kilku stronach w internecie ale nie znam jego pierwotnego źródła. Sporo informacji o pieczeniu chleba można znaleźć na stronie smakowity chleb gdzie oprócz przepisów znajdują się niezbędne wiadomości o mące i pozostałych składnikach chleba i bułek.

Składniki:

  1. 310 ml wody
  2. 200 g serka wiejskiego (1 opakowanie)
  3. 2 łyżeczki soli
  4. 200 g mąki pszennej pełnoziarnistej (ostatnio dodałam zwykła gdyż nie miałam pełnoziarnistej)
  5. 300 g maki pszennej (najlepiej typ 650 ale może być inna – też wyjdzie)
  6. 1 opakowanie drożdży instant (7 g)
  7. 1 szczypta cukru

Do maszyny dodajemy składniki w kolejności jak podałam. Zamykamy maszynę i ustawiamy masę chleba (ja ustawiam 1250 g), stopień wypieczenia (u mnie ciemny) i podstawowy program. Wciskamy start i po 3 godzinach cieszymy się świeżym pachnącym chlebem. Po wyjęciu chleba z kubełka maszyny trzeba jeszcze na gorąco wyjąć z niego mieszadła. Zostają w chlebie niewielkie otwory technologiczne ale mnie to kompletnie nie przeszkadza. Poniżej galeria zdjęć z ostatniego pieczenia.

Podobne wpisy

  • Zmiany, zmiany, zmiany….

    Ponoć jedyną pewną rzeczą w życiu jest … zmiana 🙂 No to czas zmian ogłaszam za rozpoczęty. Na początek tematyka. Ta na szczęście pozostaje bez zmian. Nadal będzie o kotach i rękodziele. Będzie więcej zdjęć z życia mojego kociarstwa, często bez długiego tekstu. Za to będzie częściej. Na początek chociaż raz w tygodniu. Rękodzieło będzie…

  • Z innej beczki

    W poprzednich wpisach killka razy uzyłam określenia „z racji wykonywangeo zawodu …”. Tym razem uściślę o jaki zawód chodzi gdyż mam dla Was ofertę specjalną. Otóż jestem chemikiem, adiunktem Wyższej Szkoły Kosmetyki i Pielęgnacji Zdrowia. Uczelnia wyszła z inicjatywą utworzenia Instytutu Kosmetologii Stosowanej, którego celem jest komercjalizacja naukowego, intelektualnego i materialnego potencjału WSZKiPZ. W ramach…

  • Jak wprowadzić drugiego kota do domu?

    Jest to dość powszechny problem. Teoria mówi, że początkowo należy zwierzaki rozdzielić. Będą oba zestresowane ale będą czuły swój zapach przez drzwi co pozwoli im przyzwyczaić się do swoich zapachów. Później otwieramy drzwi i pod nadzorem pozwalamy zwierzakom na kontakt. Nie naciskamy, nie stykamy na siłę. Nie wyciągamy małego kota z miejsca, w którym się…

  • Wodne futrzaki

    Tym razem zamiast o kotach będzie o … fokach. Majówka w Jastarni nie byłaby pełna bez wizyty w fokarium w Helu. Fokarium zostało założone aby ratować foki i edukować ludzi. Dzisiaj pełni przede wszystkim funkcję edukacyjną. Eksponaty wydobyte z martwych fok pokazują jak nasza głupota szkodzi zwierzętom. No bo czy ktoś się zastanawiał co będzie…

  • Sylwestrowo

    Dzisiaj ostatni dzień 2011 roku. Jaki był? Ciekawy, czasem trudny, czasem wzruszający. Nadchodzi kolejny rok. Jaki będzie? Mam nadzieję, że ciekawy, pełen wyzwań, częściej wzruszający niż trudny. Jednego jestem pewna: będzie taki jakim go uczynię! Wszystkim, którzy zaglądają na Koty i nitki życzę zdrowia i miłości na cały 2012 rok. Życzę Wam aby chociaż jedno…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *