Podobne wpisy
Turkusowa bransoletka
PrzezBeataDzisiaj kolejna koralikowa bransoletka. Zrobiłam ją jeszcze w kwietniu w prezencie dla koleżanki. Tym razem nie musiałam nic pruć ale 2 razy robiłam ozdobną kulkę. Pierwsza kulka była pusta w środku i okazała się nietrwała. Koraliki przecięły nitkę i kulka przestała istnieć. Druga wersja zawiera w sobie wypełnienie – kulkę z masy Fimo. Tym razem…
Melanżowa serwetka – podkładka
PrzezBeataDawno nie pokazywałam szydełkowych robótek. Niestety teraz rzadko sięgam po druty lub szydełko. Zazwyczaj zastoje w robótkach były związane z nadmiarem pracy zawodowej jednak tym razem powód jest inny. Ten powód nazywa się – Zorka. 🙂 Dotychczas moje koty nie interesowały się kłębkami i tylko czasem od niechcenia trąciły jakiś kłębek łapą. Z Zorką niestety…
Koniec…
PrzezBeataNie, nie kończę prowadzenia strony ale cieszę się z zakończenia spódnicy. Umęczyłam się okropnie gdyż jest to spory rozmiar i dzierganie trwało bardzo długo. Dopiero jakiś miesiąc temu znalazłam doskonały sposób na efektywne szydełkowanie. Zaczęłam słuchać audiobooków w trakcie pracy 🙂 Okazuje się, że w moim przypadku jest to rewelacyjne rozwiązanie. Mam zajęte ręce i…
Amigurumi – pomarańczowa ośmiorniczka
PrzezBeataOstatnio rzadko pokazuję moje prace na szydełku i drutach. Nie oznacza to jednak, że nic nie robię. Ostatnio skończyłam (i pokażę jak ostatecznie wykończę) dwie fioletowe serwetki i czerwone etui na dysk. Stworzyłam też kolejną ośmiorniczkę – tym razem z pomarańczowego kordonka z oliwkowym kwiatkiem (zdjęcia poniżej). Rzeczywiście robię teraz nieco mniej ale mam też…
Moje pierwsze amigurumi
PrzezBeataOstatnio zapanowała moda na amigurumi. Co to takiego? Już samo brzmienie słowa sugeruje, że pochodzi ono z języka japońskiego. Stanowi zestawienie dwóch słów „ami” oraz „nuigurumi”. Pierwsze oznacza „szydełkowe” lub „robione na drutach”. Drugie to „robiona lalka”. Niestety nie znam japońskiego i przy tłumaczeniu oparłam się na wikipedii. Amigurumi to maskotki robione na szydełku lub…
Chodniczek do łazienki
PrzezBeataTym razem odsłona kolejnej użytecznej rzeczy, czyli łazienkowego chodniczka. Jakiś czas temu pisałam o melanżowych eksperymentach i chodniczek jest kontynuacją tamtych prób. Ponownie sięgnęłam po Dilkę ale tym razem w nieco spokojniejszych odcieniach i zrobiłam sześć kwadratów, które po zszyciu stworzyły prostokątny chodnik. Efekt jest niezły ale chwilowo zniechęciłam się do tak grubych i szorstkich…
Dzisiaj druga z serii fioletowych serwetek. Zrobiłam ją jak poprzednio z kordonka i pracowicie upięłam. Z upinaniem serwetek mam problem gdyż Mika nadal bawi się w wyciąganie szpilek. Serwetce to nie zaszkodzi ale obawiam się aby Mice nie stała się krzywda.