Podobne wpisy
Ciepłe kapcie
PrzezBeataJak tylko temperatura spadła do zera (na początku października) zaczęłam marznąć w stopy. Nie lubię tego więc w szale dziergania kupiłam włóczkę KARTOPU (akryl z wełną) i zabrałam się za ciepłe kapcie. Robiłam grubym szydełkiem (4 mm) ale i tak szło mi jakoś ciężko. Najpierw nie mogłam dobrać wielkości podeszwy (z resztek Dilki – beżowy…
Pomarańczowy melanż
PrzezBeataTym razem postanowiłam wykończyć resztki kordonka Snow White, z którego poprzednio zrobiłam pomarańczową rozetkę. Użyłam szydełka 1,0 mm. Średnica tej serwetki to 17 cm. Przedstawiam zdjęcia serwetki w trakcie blokowania i już gotowej.
Ślimak – podkładka
PrzezBeataOstatnio po zrobieniu żółto-zielonego ślimaka doszłam do wniosku, że jeśli powiększę wzór to będę miała podkładkę pod szklankę. Pomysł zrealizowałam w pędzącym z Montpellier do Paryża pociągu TGV jeszcze we wrześniu … ubiegłego roku. Przez przypadek jechałam 1 klasą więc wzbudziłam zainteresowanie wśród podróżujących biznesmenów :-). Konduktor stwierdził, że taka podróż to dobry czas na…
Greckie klimaty
PrzezBeataUrlop to cudowny czas, szczególnie gdy spędza się go w ulubiony sposób. W moim przypadku było to leżenie na plaży nad gorącym morzem Jońskim w towarzystwie szydełka i resztek różnych włóczek. Powstało w tym czasie kilka drobiazgów. Tylko kilka gdyż nie cały czas oczywiście leżałam na plaży. Nie da się robić na szydełku podczas pływania…
Początki szydełkowania
PrzezBeataPierwsza szydełkowa praca powstała z potrzeby chwili. Mój śliczny, błyszczący, przenośny dysk zaczął się rysować. O zgrozo! I tak powstało malinowe etui na dysk zrobione z alminy (bawełna merceryzowana). Idąc za ciosem postanowiłam chronić też laptopa i wydziergałam etui z czarnej alminy (z podszewką). Zastanawiam się jedynie nad rodzajem zapięcia i dorobieniem paska. Zapięcie powinno…
Oliwkowa serweta, czyli Oliwka
PrzezBeataSkończyłam ostatnio kolejną serwetkę. Tym razem oliwkową o średnicy 62 cm. Zrobiłam ją z bawełny Perle 8 szydełkiem 1,25 mm. Robiło się źle gdyż coś było nie tak ze wzorem. W kolejnych okrążeniach wzór pokazywał dokładnie tyle samo słupków/półsłupków. Takiemu projektowi przeczy najprostsza matematyka! Serweta zaczynała się zwijać. I tak musiałam dodawać oczka/słupki, półsłupki… Prułam…
Ostatnie robótki pokazywałam prawie 4 miesiące temu chociaż to nie znaczy, że nic nie robiłam. Dostałam sporo kolorowych kłębków i jako pierwsze skusiły mnie fioletowe kordonki. Starałam się wykorzystywać chwile kiedy Zorka śpi i zrobiłam dwie serwetki. Dzisiaj pierwsza z nich.