***

Wczoraj odeszła od nas Ksenia.

Podobne wpisy

3 komentarze

  1. To trudne przeżycie, podobne spotkało mnie pół roku temu. Potem trafiła do mnie Negrita, jednak do tej pory zdarza mi się wołać na nią imieniem jej poprzednika, który był ze mną 16 lat.
    Pozdrawiam
    Zygfryd

  2. Zygfrydzie, pamiętam jak czytałam o Zbóju. Taki piękny, wielki kot. Dobrze, że zjawiła się Negrita. Ja też rozglądnę się za kociakiem gdyż nie mam sumienia skazać Mikę na samotność. Ona też tęskni.
    Pozdrawiam,
    Beata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *