Moje koty – historia Kseni

mała KseniaCzy samotny kot w domu jest szczęśliwy? Na to pytanie mógłby odpowiedzieć jedynie on sam. Nasza Kota nie okazywała niezadowolenia faktem, że cały dzień byliśmy poza domem jednak wyraźnie zaczęła dziczeć. Do nas nadal chętnie przychodziła ale obcych zaczęła unikać. Po trzech latach uznaliśmy, że najwyższy czas postarać się o jakieś towarzystwo dla naszej ulubienicy. Warunkiem koniecznym było znalezienie małego kociaka na tyle „charakternego” aby Kota nie zastraszyła go. I tak pewnego dnia pojawiła się w domu Ksenia – kotka syberyjska kupiona na wystawie kotów rasowych we Wrocławiu. Więcej na temat uroczego „pluszaka” jakim jest Ksenia można przeczytać w dziale Historia Kseni.

Podobne wpisy

  • Nowe kocie zabawki

    Na kilku ostatnich zdjęciach pojawiła się nowa zabawka dla kotów. Śpieszę donieść, że nie wydaję majątku na kocie zabawki, a biało czerwony tunel z kulką wewnątrz dostałam jako dodatek do karmy dla Miki. Złożyliśmy tunel bez większych nadziei, że koty zainteresują się nim. W końcu ani nie jest to kulka z folii aluminiowe (a gdyby…

  • Rudy Killer

    Dwa lata temu zamieszkała z nami Zorka. Początki nie były łatwe ale Mika jakoś pogodziła się z Rudym Diablęciem. Na dodatek Zorka była chora i wiecznie jeździłyśmy do weta. Rok temu Zorka została wysterylizowana. Oczywiście konieczne były wizyty o weta. W tym roku… kolejny horror. W sobotę koło południa Zorka dostała szału. Furia to przy…

  • Wspólny posiłek

    Moje koty są tak wychowane, że nie wchodzą na stół. To znaczy nie wchodzą gdy my patrzymy lub siedzimy przy stole. Co do momentów kiedy nie ma nas w domu pewna być nie mogę. Już nawet myślałam nad zainstalowaniem na jeden dzień kamerki internetowej aby dowiedzieć się czy i jak rozrabiają moje kocicie w ciągu…

  • |

    Stalowy szal męski

    Jakiś czas temu dostałam od koleżanki ogromną torbę włóczek. Monika kiedyś robiła na drutach ale teraz z braku czasu zarzuciła to zajęcie. I tak aby włóczki się nie marnowały przekazała je w dobre ręce. O dziwo mój mąż pomacał jedną z włóczek i … zażyczył sobie szalik. Życzenia męża trzeba spełniać więc zabrałam się do…

  • Zima nadchodzi

    Dni są teraz krótkie i szare. Dzisiaj po raz pierwszy od wielu dni słońce wyszło zza chmur. Moje koty zaczynają zachowywać się irracjonalnie. Albo ganiają i biją się albo śpią w najdziwniejszych miejscach. Oto jak Mika spędziła wczoraj część dnia. Drzemkę w umywalce rozpoczęła gdy weszłam do wanny. Później nie dała się wywabić z łazienki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *