Szydełkowe etui i sakiewka

etui i sakiewka na szydełkuPisałam już, że nudzę się jeśli zbyt długo robię jedną rzecz? A jeśli do tego napotykam problemy…

Postanowiłam, że skończę spódnicę aby ją mieć na jesienne dni. No i oczywiście musiało się pokomplikować. Podczas przymiarki zauważyłam kilka jaśniejszych rzędów (robię na okrągło). Zaskoczona sprawdziłam opis nitek i co się okazało? Mam motki z dwóch różnych partii!!! Wiedziałam, że trzeba kupować jedną partię gdyż każde farbowanie daje nieco inny odcień. Ale myślałam, że nie dotyczy to czarnego. Otóż nauczona własnym niedopatrzeniem zwracam uwagę wszystkim dziergającym SPRAWDZAJCIE NUMER PARTII!!! W moim przypadku to chyba nawet nie jest kwestia barwnika ale sposobu zwinięcia nitki. Nitka wydaje się bardziej „mechata” i inaczej odbija światło. Na szczęście panie ze sklepiku poszukały w swoich zapasach i mogłam wymienić „złe” kłębki i dokupić brakujące. Na odstresowanie zrobiłam dodatkowe zakupy – kordonek i dwie włóczki Merinos Kartopu i Kashmir. Kordonek już użytkuje robiąc kolejną serwetkę. Merinos też już jest w użyciu. 🙂

Skoro nie mogłam robić spódnicy wzięłam się za etui na dysk i sakiewkę na drobne. Praca miła i przyjemna a efekt końcowy można obejrzeć w galerii

Podobne wpisy

  • Wiosenne ożywienie

    Przyszła wiosna i przyroda ostro ruszyła do przodu. Pąki na krzaku przed oknem puchną, stefanotis na domowym parapecie wypuścił 6 nowych pędów. Na mnie też wiosna ma dobry wpływ. Skończyłam białą serwetkę do chlebaka. Już od jakiegoś czasu szukałam czegoś do wyłożenia koszyczka na pieczywo. Zezłościł mnie fakt, że przysłowie „szewc bez butów chodzi” tyczy…

  • Początki szydełkowania

    Pierwsza szydełkowa praca powstała z potrzeby chwili. Mój śliczny, błyszczący, przenośny dysk zaczął się rysować. O zgrozo! I tak powstało malinowe etui na dysk zrobione z alminy (bawełna merceryzowana). Idąc za ciosem postanowiłam chronić też laptopa i wydziergałam etui z czarnej alminy (z podszewką). Zastanawiam się jedynie nad rodzajem zapięcia i dorobieniem paska. Zapięcie powinno…

  • Pomarańczowe ożywienie

    Na dworze szaro, zimno i deszczowo. Ludzie z uporem dostosowują się kolorystyką do otoczenia więc królują czernie i szarości. A ja tak nie chcę więc przedstawiam pomarańczowe ożywienie, czyli serwetkę wykonaną kilka miesięcy temu z pomarańczowego kordonka. Wyłożyłam ją na stół i jest mi od razu weselej. Mam nadzieję, że i Wam się spodoba (no,…

  • Jesienna niemoc?

    Jeśli źle się dzieje to najlepiej zrzucić winę na czynniki zewnętrzne. A ponieważ pogoda za oknem jaka jest każdy widzi jest na co zrzucać. W moim przypadku czynników, które nie pozwoliły spokojnie przygotować w ubiegłym tygodniu wpisu o kotach jest kilka: praca, która pochłania mnóstwo czasu (wykłady dla studentów nie chcą się niestety same przygotować…

  • Wydziergane ciuszki

    Jak już coś robię to z rozmachem więc po dwóch prostych etui wzięłam się za bluzkę. Uznałam, że malinowa Almina świetnie wygląda i przystąpiłam do prac. Pierwszą wesję bluzki musiałam spruć gdyż wyszła mi za duża – tak z 1,5 raza! Nic to. Zacisnęłam zęby i zmieniłam technikę. Postanowiłam robić od góry, przód i tył…

  • Gwiazdki

    W grudniu wszyscy pokazują świąteczne ozdoby i zawsze wtedy nabieram ochoty na zrobienie czegoś świątecznego. Oczywiście jak biorę się za robotę na początku grudnia to do świąt nie zdążam wykończyć robótki. I tak w 2010 roku (to nie błąd!) zaczęłam robić na szydełku gwiazdki, które miały ozdobić okno. Było ich jednak za mało. W grudniu…

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *