Zorka

  • Kocie rytuały cz. 1

    Koty maja swoje przyzwyczajenia często oceniane jako dziwactwa. Moje kocice mają pewne swoje rytuały, które powtarzają przy konkretnych okazjach. Dziś będzie o małej Zorzy, która codziennie rano wskakiwała mi do wanny. Czasem robiła to tuż po moim prysznicu czasem w trakcie. Efekt był zawsze ten sam: mokry kot, którego trzeba wytrzeć zanim zmoczy pół mieszkania….

  • Rudy NieKiller

    Moja siostra wyraziła oburzenie, że na stronie pojawiają się 2 wpisy rocznie … Tak więc postanowiłam nieco zwiększyć częstotliwość wpisów. Dzisiaj wracam do Zorzy i jej napadu szału gdyż nie opisałam jeszcze jak skończyła się historia z Killerem. Atak szału trwał cały weekend więc w poniedziałek zawiozłam Zorkę do naszego weterynarza. Lekarz przebadał kocicę i…

  • Gronkowiec koci – starcie drugie

    Pamiętacie krążąca w necie instrukcję podawania kotu tabletki? Oto moja wersja. Wyjmij tabletkę z opakowania. Dokładnie zamknij opakowanie i odłóż w miejsce niedostępne dla kota. Zawołaj kota po imieniu wskazując cel przywołania (tu: Zorka! Antybiotyk!!!) Gdy kot przybiegnie zachęć kota do wskoczenia na kolana. Połóż kota na pleckach i delikatnie palcem otwórz koci pyszczek. Wrzuć…

  • Kocie urodziny

    Tak się składa, że obie moje kocice urodziły się 20 listopada. Tak więc kilka dni temu Mika skończyła 5 lat a Zorza 1 rok. W dzień urodzin koty były specjalnie traktowane. Rano dostały suchą karmę i małą porcję głaskania. Niestety nie mogłam zostać w domu aby spełnić marzenie Zorki. Jakie? Leżenie w łóżku cały dzień…

  • Ostatni bastion zdobyty

    Zorka nieco urosła i chociaż nigdy nie będzie dużym kotem widać, że nie jest już dzieckiem. Uczy się szybko i chętnie naśladuje Mikę. Dotychczas gdy Mika chciała nieco spokoju mogła wskoczyć na kartonową obudowę modułu kolejowego upchniętego na szafce w kuchni. Dzisiaj wdarło się tam Rude Diablę…. Ostatni bastion został zdobyty. A oto fotoreportaż z…

  • Zorka

    Dawno nie pisałam o Zorzy. Nie dlatego, że nie ma o czym ale dlatego, że po pierwsze nie mam czasu a po drugie Zorka głównie włóczy się po lekarzach. Zorka przyszła do nas z zapchanym nosem i biegunką (no dobrze, bardzo luźnym stolcem). Odczekałam kilka dni i wybrałam się do weta koło domu. Lekarka obejrzała…

  • Trudne początki

    Kiedy wróciliśmy z Zorzą do domu Mika była zaintrygowana zawartością transporterka. Jednak kiedy maluszek stanął na podłodze usłyszeliśmy głuchy warkot. W pierwszej chwili oburzyłam się na sąsiadów którzy o 22:20 wiercą dziury w ścianach. W drugiej zamarłam gdyż mąż uświadomił mi, że ten dźwięk wydaje Mika. I taki dźwięk towarzyszył nam całą noc. Zorka spała…