|

Water Marble Nail Art – odsłona druga

water marble nail artKorzystając z chwili wolnego czasu postanowiłam po raz drugi stworzyć wzory na moich paznokciach. Tym razem miałam też nowe lakiery, które powinny nadawać się do tworzenia wzorów na wodzie. Wybrałam 3 lakiery: różowy perłowy (Inglot), nowy czerwony (Miss sporty) oraz intensywnie różowy (Sephora). Tym razem chciałam stworzyć wzory nieco bogatsze i wyraźniejsze. I pewnie dlatego męczyłam się 1,5 godziny! Długo ale należę do osób, które nie poddają się łatwo i do tego kiedy coś robię chcę aby było zrobione perfekcyjnie. Poniżej zdjęcia, które prezentują moje „dzieło”. Niestety nie wyszło idealnie więc pewnie znowu będę próbować. Cały czas mam problem z utworzeniem ładnego wzoru na wodzie. Albo lakier gwałtownie rozpływa się po powierzchni i zasycha natychmiast w cieniutką błonkę (nie da się już wtedy nakropić kolejnych lakierów), albo zamiast równych okręgów otrzymuję dziwne kształty (nierównomierne zasychanie wzdłuż obwodu), albo jak już mam ładne okręgi to pierwsze przesunięcie wykałaczką psuje całą powierzchnię. Jedno jest pewne – lakier musi być rzadki! To dlatego nie sprawdzają się lakiery z metalicznym połyskiem i innymi drobinkami. Są zbyt mocno zagęszczone (muszą takie być, gdyż inaczej natępowałaby sedymentacja drobin).

Podobne wpisy

  • Sylwestrowo

    Dzisiaj ostatni dzień 2011 roku. Jaki był? Ciekawy, czasem trudny, czasem wzruszający. Nadchodzi kolejny rok. Jaki będzie? Mam nadzieję, że ciekawy, pełen wyzwań, częściej wzruszający niż trudny. Jednego jestem pewna: będzie taki jakim go uczynię! Wszystkim, którzy zaglądają na Koty i nitki życzę zdrowia i miłości na cały 2012 rok. Życzę Wam aby chociaż jedno…

  • Koty u weterynarza

    Uważam, że przynajmniej raz w roku warto pójść z kotami do weterynarza, który osłucha zwierzaki i sprawdzi, czy wszystko jest w porządku. W przypadku moich kocic (Mika ma IBD i niewykształconą jedną nerkę, a Zorza wieczne problemy z zębami) konieczne jest też robienie badań krwi. No i w styczniu był ten czas… Pakowanie do transporterów…

  • Świątecznie

    Świąteczny czas kojarzy mi się z choinką, zapachem piernika, kutią, śniegiem za oknem… Wiem, jestem mało oryginalna ale nic na to nie poradzę. W tym roku jest wszystko oprócz tego sniegu 🙁 Choinka musi być świeża i pachnąca i w tym roku też taka jest. Rozmiar nieco mniejszy ale za to bardzo gęsta. I tylko…

  • |

    Ogniście

    Dzisiaj jedno ze zdobień, które wykonałam dość dawno (no dobrze, bardzo dawno). Zdjęcia zrobiłam po tygodniu od nałożenia lakieru co widać zarówno u nasady paznokci jak i po stanie końcówek. Płomienie malowałam dwoma lakierami (niestety nie odtworzę teraz którymi) i są to wzory tworzone głowicą do robienia kropek. Na mokry czarny lakier (Inglot) nanosiłam kropkę,…

  • |

    Zanim nadejdzie Wielkanoc…

    Co roku robię jakieś drobiazgi na święta Bożego Narodzenia. Niestety na ogół nie mam czasu tego pokazać, a później przychodzą kolejne święta… Tak więc tym razem postanowiłam zdążyć przed Wielkanocą z zaprezentowaniem drobiazgów z masy solnej. Ostatni weekend przed Wigilią poświęciłam na tworzenie aniołków i gwiazdek. Zrobiłam jeden błąd gdyż wzięłam zbyt gruboziarnistą sól (widać…

  • „Stare kosmetyki” na blog roku 2011

    Dzisiaj dośc nietypowy wpis. Otóż rozpoczęło się głosowanie na blog roku 2011. Zazwyczaj nie biorę udziału w takich konkursach i nie wysyłam głosów. Tym razem jest inaczej gdyż zamierzam zareklamować jeden z blogów. Proponuje Wam obejrzenie blogu Stare kosmetyki i zagłosowanie na niego. Z bloga można dowiedzieć się mnstwa ciekawostek na temat kosmetyków używanych przez…

Jeden komentarz

  1. Witam serdecznie 🙂
    Znalazłam Pani profil na facebooku, a na nim link do Pani pasji 🙂 Zdolności i zainteresowania zaprezentowane na tej stronie w formie opisów i zdjęć niezwykle mi się podobają 🙂 Każdy ma jakieś pasje i zainteresowania i świetna sprawa że każdy ma swój „ogródek” w którym czuje się najlepiej, może się zrelaksować, odprężyć – wcale nie trzeba byczyć się na łóżku przed telewizorem by wypocząć, a robienie coś z pasją, nawet jak jest to jakaś forma pracy – staje się samą przyjemnością!

    Piękną chustę pani wydziergała – szkoda że nie wszyscy mogą ją zobaczyć w rzeczywistości, gdyż zdjęcia nie oddają pełnego uroku tej rzeczy – cieszy mnie to że ja miałam takową okazję i to 12 razy – na wykładach 🙂 a jeszcze bardziej oko cieszy że ktoś to sam zrobił i widać w tym całe włożone serce i poświęcenie (czas).

    Widziałam również Pani brokatowy tatuaż – z dala gdy się mu przypatrzyłam dokładniej myślałam, gdyż mi to przypominało – że to nimfa wodna, syrena 🙂 ale teraz dokładnie widzę na zdjęciu, że to kot 🙂 tym bardziej że na wykładach był on trochę przysłonięty chustą.

    I jeszcze dodam – świetne bambosze Pani zrobiła – szkoda tylko że od spodu się zniszczyły – lecz nie mogę doczekać się zdjęć kapciochów z podeszwą 🙂

    Pozdrawiam serdecznie, od dzisiaj będę jedną z czytelniczek Pani pasji i zainteresowania 🙂
    Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów
    Studentka z Wszkipz, II rok stacjonarne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *