|

Z „kosmetycznej” beczki

water marble nail artDzisiejszy wpis nie ma nic wspólnego ani z nitkami, ani z kotami jednak w pewnym sensie dotyczy „tworzenia”. Z racji wykonywanego zawodu zaglądam na strony internetowe traktujace o kosmetykach. Na dodatek bardzo lubię malowac paznokcie. Wczoraj wieczorem natknełam się w internecie na zdobienie paznokci za pomoca wzorów tworzonych na powierzchni wody. Brzmi tajemniczo i nieprawdopodobnie? Obejrzyjcie film Water marble !

Dzisiaj postanowiłam sprawdzić, czy będę umiała ozdobić swoje paznokcie. Poniżej można obejrzeć jakie efekty osiagnęłam. Wykorzystałam dwa dośc stare lakiery (Sephora – ciemny róż, Inglot – jasny, perłowy róż). Skórę wokół paznokci zabezpieczałam nieco inaczej niż można zobaczyć na filmie. Zmieszałam na gorąco stearynę (tak, ze świecy) z olejem jojoba i taką pastą pokryłam skórę. Metoda okazała się skuteczna i wystarczyło później przetrzeć palce suchą chusteczką aby wszelkie zanieczyszczenia zeszły bez śladu. Uważam, że jak na pierwszą próbę poszło nieźle. Kilka drobiazgów w przyszłości poprawię. Na przykład pomaluję najpierw paznokcie jasnym lakierem a nie tylko podkładem. No i tym razem bawiłam się tworząc różne wzory. Następnym razem postaram się stworzyć coś w miarę powtarzalnego. Tak, to oznacza, że metoda spodobała mi się i pewnie jeszcze wielokrotnie będę tworzyła kolorowe wzory na paznokciach. Zastanawia mnie też jakie lakiery sprawdzą się przy tej metodzie. Już wiem, że lakier musi byc dość rzadki i niestety nie nadają się do tego moje ulubione lakiery Sephory z drobinkami (albo ja nie umiałam się z nimi posłużyć). Lakier musi tworzyć bardzo sprawnie cienkie warstwy na wodzie.

Jedyna wada to … czas jaki jest potrzebny na całą zabawę. U mnie potrwało to godzinę. Trochę długo i może się okazać, że to właśnie zniechęci mnie w przyszłości. 🙁

Podobne wpisy

  • Koty u weterynarza

    Uważam, że przynajmniej raz w roku warto pójść z kotami do weterynarza, który osłucha zwierzaki i sprawdzi, czy wszystko jest w porządku. W przypadku moich kocic (Mika ma IBD i niewykształconą jedną nerkę, a Zorza wieczne problemy z zębami) konieczne jest też robienie badań krwi. No i w styczniu był ten czas… Pakowanie do transporterów…

  • Ślimaki

    Dzisiaj nie będzie o kotach ale jak wskazuje temat o ślimakach. I to nie o ślimakach szydełkowych, które prezentowałam jakiś czas temu ale o tych, które spotykamy w ogrodach i na trawnikach. Jeszce w lipcu udało nam się wyrwać na cztery dni do Jastarni. Noclegi mieliśmy zapewnione dzięki wspaniałej właścicielce klimatycznego Kina Żeglarz, która wynajmuje…

  • Sylwestrowo

    Dzisiaj ostatni dzień 2011 roku. Jaki był? Ciekawy, czasem trudny, czasem wzruszający. Nadchodzi kolejny rok. Jaki będzie? Mam nadzieję, że ciekawy, pełen wyzwań, częściej wzruszający niż trudny. Jednego jestem pewna: będzie taki jakim go uczynię! Wszystkim, którzy zaglądają na Koty i nitki życzę zdrowia i miłości na cały 2012 rok. Życzę Wam aby chociaż jedno…

  • Świątecznie

    Święta tuż, tuż i na wszystkich zaprzyjaźnionych, robótkowych blogach można oglądać świąteczne cudeńka. A u mnie… posucha. Chciałam zrobić aniołka i nawet znalazłam prościutki schemat ale… nie mam czasu. Tak więc dzisiaj jedynie polecam dwa blogi. Pierwszy na temat szydełkowych koronek i tam właśnie można znaleźć opis wykonania wspomnianego na początku aniołka. Drugi zupełnie inny:…

  • |

    Święta w domu czy w hotelu?

    Zwyczajowo wszyscy spędzamy święta w gronie rodzinnym. Zazwyczaj w te dni ludzie jadą do rodziców lub dziadków. Często spotyka się wtedy cała rodzina i liczba osób przy stole przekracza 10 osób. Mnie osobiście męczy siedzenie przy stole, a przede wszystkim dla mnie święta mają jednak głównie religijny wymiar. Jedzenie i prezenty to tylko dodatki bez…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *